Thursday, April 2, 2009

Pierwsze wieści z Dahabu

Minął równo tydzień odkąd znalazłem się u Arabów w Dahabie. Sama mieścina nie robi za ciekawego wrażenia, wszędzie dookoła pustynia, śmieci na ulicach, biegają wszędzie kozy, które te śmieci wyżerają, nocami na piaszczystych poboczach ulic śpią wielbłądy, a za dnia praży słońce i przeważnie wieje silny wiatr. No i tym sposobem dotarliśmy w mojej krótkiej pierwszej relacji z Dahabu do rzeczy dość istotnej, dla której się tu między innymi, a może nawet przede wszystkim, znalazłem.

Na poniższych zdjęciach możecie z grubsza zobaczyć jak wygląda baza windsurfingowa, w której pracuje.









Jest jednak także kilka fotek, które mają na celu zobrazować jak wygląda samo miasto oraz mój nowy dom, jego ogród i widok z dachu na najbliższą okolicę.
















Ponadto sprawdzcie foty z wycieczki do El Tur, miejscowości położonej po drugiej, zachodniej stronie Półwyspu Synaj.













Zrobiłem też kilka zdjęć podczas krótkiej sesji nurkowej w pobliskiej zatoczce, która w zależności od pływów wypełnia się, bądź odpływa z niej woda. Nie z całej, gdyż jest też jedno głębsze miejsce,, w którym to właśnie nurkowałem w poszukiwaniu swoich okularów przeciwsłonecznych które to utopiłem podczas pływania w tym miejscu na kajcie. Niestety okularów nie udało mi się odnaleźć, za to zrobić kilka zdjęć podwodnych;)







Jeśli chodzi o windsurfing, to więcej wkrótce. Póki co zbieram materiał, i opublikuje asap!

Zapraszam do przejrzenia galerii!









0 komentarze:

Post a Comment