Pobyt w Egipcie dobiegł końca i po miesiącu u Arabów znalazłem się znów w pięknej zielonej, wiosennej Europie. Jednak nie mogłem odpuścić sobie pięknego polskiego Maja! Polska przywitała mnie przyjemną słoneczną pogodą! Pierwszego dnia po powrocie wieczorem zebrało się co prawda na jedną z pierwszych letnich burz, ale to tylko dodało uroku całemu klimatowi, gdyż w Egipcie takie cuda się na co dzień oczywiście nie zdarzają;)
Przez pierwszy tydzień po powrocie musiałem się oczywiście przyzwyczaić do zmiany klimatu i o dziwo Klątwa Faraona, która nie dała o sobie znać zbytnio po przyjeździe do Egiptu, po powrocie do Polski rozłożyła mnie na prawie tydzień. Gorączka, rozwolnienie i ogólne osłabienie organizmu, nie pozwoliły od samego początku nacieszyć się polską wiosną. Ostatecznie doszedłem jednak do siebie i mogłem się nacieszyć majem;)
Weekend majowy udało się spędzić bardzo aktywnie. Był jogging po okolicy, rower na Górze Chełmskiej, windsurfing na Jamnie, a także przyjemna wieczorna sesja longbaordowa na spocie zaraz koło domu ;)
Sunday, May 3, 2009
Subscribe to:
Posts (Atom)